Północny Wschód Polski (14) Tolkmicko, Suchacz, Elbląg, Krynica Morska

Frombork zostawiliśmy już za sobą i szukaliśmy miejsca na przygotowanie obiadu. Już po krótkim czasie znaleźliśmy to, co Drozdy lubią najbardziej – parking w porcie tolkmickim.

Tolkmicko

Nie jesteśmy zbyt wybredni jeżeli chodzi o miejsca postoju, ale preferujemy porty albo plaże, gdzie podczas spożywania obiadu można popatrzeć na wodę. Tak było i tym razem. Jak zwykle oprócz uczty kulinarnej, mieliśmy również wspaniałe doznania dla duszy. Popatrzcie jak obdarzyło nas nimi Tolkmicko.

Suchacz

W poszukiwaniu noclegu trafiliśmy do Suchacza. To niewielka miejscowość leżąca bezpośrednio nad Zalewem. Niestety mimo urokliwej plaży i łąki nad samą wodą, trudno było znaleźć miejsce na nocny odpoczynek. Jednak znowu sprawdziło się nasze szczęście do życzliwych ludzi, przygarnęła nas bowiem pani dyrektor miejscowego Domu Kultury. Pozwoliła rozgościć się nam na łące bezpośrednio sąsiadującej z tym przybytkiem.

Jeszcze są tory
Przy Domu Kultury

Dużym zaskoczeniem było dla nas wydarzenie historyczne o którym nigdy nie słyszeliśmy. Otóż w roku 1463 w okolicy Suchacza stoczona została bitwa morska pomiędzy Zakonem Krzyżackim, a zjednoczonymi siłami flot Gdańska i Elbląga. Zwycięstwo nad siłami krzyżackimi upamiętnia okolicznościowy głaz, znajdujący się we wsi. Szkoda, że o takich zdarzeniach nie uczy się w szkołach.

Obudziliśmy się dość późno po ciepłej i spokojnej nocy. Przywitała nas mgła, która nadała całej okolicy niesamowity, bajkowy wygląd, a po śniadaniu mieliśmy jeszcze wszyscy czas na relaks.

Zaraz za Suchaczem zauważyliśmy strzałkę „Nadbrzeże – Stanica Wodna, ośrodek rekreacyjny i camping”. Postanowiliśmy obejrzeć to miejsce i byliśmy mile zaskoczeni. Spokojny ośrodek bezpośrednio nad wodą, dużo miejsca i dobra infrastruktura. Dziwiliśmy się, że nikt nas tam nie skierował. Można było za 20,- zł spędzić noc z wszelkimi wygodami. No trudno, przynajmniej możemy polecić tę miejscówkę innym camperowiczom.

Elbląg

I tak w niedługim czasie dojechaliśmy do Elbląga. Pogoda niezwykle nam sprzyjała, bo mimo drugiej połowy września było bardzo ciepło. Po niezbędnych zakupach i przerwie na wspaniałe lody nasze kroki skierowaliśmy do niegdyś najświetniejszego kościoła Elbląga – kiedyś pod wezwaniem NMP, a dziś znanej Galerii El.

Mimo, że aktualna wystawa nie była w moim guście, wnętrze zrobiło na nas ogromne wrażenie. Szklana antresola nie zakłóca pierwotnej konstrukcji kościoła, a całość jest tłem do różnego rodzaju wydarzeń. Ku naszemu zaskoczeniu akurat trwało przygotowanie do ślubu, który na pewno był niezwykłym przeżyciem zarówno dla pary młodej jak i gości.

Z dawnej świetności Elbląga nie pozostało niestety wiele ale widać, że włodarze starają się, by miasto stało się znów atrakcyjne i piękniejsze. Część kamieniczek wizualnie przypominają te sprzed wielu lat, a i port jest coraz bardziej atrakcyjny dla wodniaków.

Truso

Teraz tylko 300 metrów dzieliło nas od Muzeum o zwiedzeniu którego marzyłam już od długiego czasu, a to przez moją siostrę Anię, o której wspominałam we wcześniejszych relacjach. Właśnie ona zaraziła mnie „miłością” do Wikingów, a w tym temacie jest ona dla mnie prawdziwym guru.

Zachwyciła nas wystawa o Wikingach i innych nacjach, które przed wiekami zamieszkiwały te okolice, a animowany film pokazał nam jak żyli nasi przodkowie. Na wielką uwagę zasługują również przedmioty użytkowe i ozdoby oraz biżuteria. Aż wierzyć się nie chce jakie umiejętności posiadali już wtedy rzemieślnicy i jak wysublimowane gusty mieli użytkownicy tych cudeniek. Zresztą zobaczcie to sami:

Osobną częścią ekspozycji Muzeum stanowiły znaleziska z wykopalisk pod fundamenty odbudowywanych kamieniczek. Są to eksponaty, które wydobyto przede wszystkim ze starych latryn i zaskoczeniem dla nas było, co tam wtedy znajdowano. Od starych instrumentów, przez obuwie, zabawki i przedmioty użytkowe. Ciekawe były stare fotografie i makieta dawnego Elbląga. Polecamy wszystkim, którzy interesują się dawną historią Polski odwiedzenie tego Muzeum.

Jeszcze tylko krótki spacer po mieście i jedziemy dalej.

Krynica Morska

Nasza droga wiodła przez niezwykłe Żuławy na Mierzeję Wiślaną. Dość trudno było znaleźć dogodne miejsce na spoczynek, ale przy porcie rybackim w Krynicy Morskiej zauważyliśmy na parkingu stojącego campera. Okazało się, że podróżują nim dwie pary, wszyscy na pewno ponad siedemdziesięcioletni i stoją tu już trzeci dzień. Stanęliśmy więc i my.

Zdążyliśmy akurat na spacer, pysznego halibuta w restauracji na plaży i spektakularny zachód słońca.

Ten, pełen wrażeń wieczór zakończyliśmy pełnym relaksem w naszym domku na kółkach i rozrywką umysłową. Potem tylko jeszcze cowieczorna lektura i czas było gasić światło.

Dziewiętnasty dzień naszej podróży spędzimy właściwie tylko w samochodzie, bo udajemy się do Gdańska na małą, rodzinną uroczystość. O tym jednak pisać nie będę, a co będzie dalej, dowiecie się już za dwa tygodnie.

Previous

Północny Wschód Polski (13) Braniewo, Frombork

Next

Północny Wschód Polski (15) Wyspa Sobieszewska, Groty Mechowskie, Karwia, Jastarnia, Hel

3 Comments

  1. Władysława L."Lovka"

    Bardzo się cieszę.Trzymajmy się .

  2. Władysława L."Lovka"

    Dawno się nie odzywałam, dzisiaj korzystam z czasu, który mogę zagospodarować(siedzę w kuchni, bowiem mam hydraulikòw).
    Wpis jest z 28.10., więc domyślam się,że wszystko jest „ok”.
    Z ciekawością przeczytałam historię świątyni NMP w Elblągu, ponieważ zaciekawiło mnie przekształcenie jej na Galerię EL.
    Po zapoznaniu się z tą historią pozytywnie oceniam cel renowacji -(pozyskanie funduszy) i przeznaczenie budowli na galerię sztuki.
    Widać,że jeszcze trwają prace, dobrze by było zobaczyć całość w realu.
    Drugi ciekawy wpis to „Trudno – legenda Bałtyku” – muzeum.
    Oczywiście PIĘKNY(niezwykły) zachód słońca.
    Pozdrawiam.

    • Miśka

      Skoro piszesz, to znaczy, że wszystko jest ok. Ja mam rehabilitację po operacji i nareszcie perspektywę życia bez bólu. Teraz mamy czas na wspomnienia i snucie planów na następne podróże. Pozdrawiamy Cię serdecznie, trzymaj się zdrowo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén